Kategorie: Wszystkie | Dziennik | Klinika | System | Zarządzanie
RSS
poniedziałek, 10 marca 2008
Przeprowadzka
wtorek, 15 maja 2007
..............
12:02, dr.victor
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 14 maja 2007
Dajcie mu tlenu
Upada kolejny paradygmat. Okazuje się, że to co do tej pory było najważniejsze podczas resuscytacji - podawanie tlenu, paradoksalnie skraca życie pacjentom. Kolejne badania dowodzą, że podczas zatrzymania krążenia komórki obumierają nie po kilku minutach, ale po kilku godzinach, a tym co może przyśpieszyć ich śmierć jest przywrócenie dopływu tlenu. Już w obecnych wytycznych resuscytacji (ERC 2005) wspomina się o hipotermii. Być może w kolejnych wytycznych przeczytamy "dajcie mu tlenu - NIE ZA DUŻO i NIE ZA SZYBKO".
09:36, dr.victor , Klinika
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 maja 2007
Nie strajkuje..
pakuje się..
11:49, dr.victor , System
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 maja 2007
Amerykanie odkrywają... Amerykę

Nowy trend wśród amerykańskich lekarzy rodzinnych - mikropraktyki, czyli powrót do przeszłości a`la doktor Queen. Coraz więcej amerykańskich lekarzy rodzinnych rezygnuje z pracy w zorganizowanych praktykach partnerski i przyszpitalnych, na rzecz pracy solo. Nawet bez pielęgniarki, bez rejestrtorki, bez całego obciążenia biurokratyczno-administracyjnego.
Powodem tego trendu jest chęć poprawy relacji lekarz-pacjent przez wydłużenie czasu konsultacji, zwiększenie dostępności do lekarza przez konsultacje w tym samym dniu, oraz dostępność 24/7 pod telefonem lub on-line. Drugim z powodów jest przeciążenie pracą - tak o genezie tego pomysłu mówi Dr Gordon Moore w artykule w Wall Street Journal, który otworzył pierwszą mikropraktykę w 2001 roku:

"Po ośmiu latach pracy jako lekarz na etacie w praktyce przyszpitalnej dr Gordon Moore zaczął naprawdę nie lubieć swojej pracy. Aby zwiększyć przychod, szpital wywierał nacisk na przyjmowanie 30 pacjentów dziennie, zazwyczaj na 15 minutowych wizytach. Wielu pacjentów nie mogło się umówić na wizytę w ciągu kilku tygodni!"

Hmm.. Polski lekarz rodzinny przyjmuje pacjenta średnio 10 minut, pracując na pełnym etacie daje to minimum 48 pacjentów dziennie.. a niektórzy pracują czasem dłużej..
15:16, dr.victor , System
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 kwietnia 2007
"Dziękuje"

Po raz pierwszy od kilku lat, ktoś szczerze mi podziekował.
Moja pacjentka cierpi od conajmniej 2 lat na depresję, nie miała szczęścia do leczenia, lekarzy i leków. Tym razem jednak udało nam się wspólnie przełamać kryzys, leki zaczynają działać, pacjentka zaczyna rozumieć istotę choroby, czuje poprawę i chce się leczyć.

Podziękować przyszła córka, za to, że jej mama "zaczyna wreszcie normalnie żyć" i dzięki temu również ona sama "zaczyna wreszcie normalnie żyć" - bez ciągłego lęku i stresu.

To miłe. Słowo "dziękuję" słyszę coraz rzadziej, a jest ono dużo więcej warte niż inne gratyfikacje, które czasem usiłują wręczać pacjenci.

20:21, dr.victor , Dziennik
Link Komentarze (2) »